Artur Konieczkowicz

 

 

ARTUR KONIECZKOWICZ
Nauczyciel z pasją w Żabce

- Jak długo pracuje Pan jako nauczyciel?

Jako nauczyciel pracuję od 14 lat. Na początku uczyłem WF-u w gimnazjum, w którym miałem do czynienia z trudną młodzieżą. Później przeniosłem się do szkoły podstawowej w Biertowicach pod Krakowem. Miałem roczną przerwę od nauczania, ale na szczęście udało się wrócić. Obecnie nie pracuję w pełnym wymiarze godzinowym, ale cieszę się, że udało mi się wrócić do nauczania. Po szkole trenuję także drużynę dziewczyn w piłkę ręczną.

- Jak się Panu pracuje w szkole? Co Pan lubi w tej pracy?

Jestem nauczycielem z pasją. Tak też nazywają mnie moi znajomi. Wykonuję swój zawód z zaangażowaniem, ponieważ bardzo lubię pracować z dziećmi. Kiedyś uprawiałem piłkę ręczną, ale nie zająłem się tym zawodowo, wtedy pojawił się pomysł, aby zostać nauczycielem. Skończyłem studia i zacząłem pracę z dziećmi. Okazało się, że to był strzał w dziesiątkę. Praca z dziećmi przynosi nowe wyzwania i zadania, każdego dnia widać efekty swojej pracy. Obecnie w szkole wiele rzeczy się zmieniło, w tym również praca nauczyciela, która jest coraz trudniejsza. Lepiej pracuje mi się z młodszymi dziećmi w szkole podstawowej, ponieważ łatwiej uczą się nowych rzeczy i od razu widać efekty włożonej pracy. Obecnie uczę w placówce, w której sala gimnastyczna ma zaledwie 8 x 4 m, ale mimo to uważam, że dzieciaki świetnie sobie radzą.

- Czy to prawda, że pensja nauczyciela jest niewielka w porównaniu do innych zawodów?

Zaczynając pracę jako nauczyciel człowiek zderza się z szarą rzeczywistością. Jest to bardzo ciężka i odpowiedzialne zajęcie, za które nauczyciele powinni być lepiej wynagradzani.

- Czy to warunki finansowe były jedną z przyczyn założenia własnego biznesu?

Tak, zgadza się. Przez 5 lat prowadziliśmy z żoną mały sklepik z odzieżą w Myślenicach pod Krakowem. Nie przynosił jednak zysków, których oczekiwaliśmy. Prowadzenie tego punktu wiązało się z kolejnymi, nowymi obowiązkami – dbaniem o dobrej jakości towar, negocjowanie z hurtowniami i dowożenie towaru z samego rana - to tylko kilka z nich. W tym czasie moja koleżanka otworzyła sklep franczyza Żabka, co nas dodatkowo zmobilizowało. Pilnie obserwowaliśmy z żoną jej poczynania. Zauważyliśmy, że już po miesiącu prowadzenia biznesu w systemie franczyzowym świetnie sobie radzi. Decyzję o przystąpieniu do sieci podjęliśmy bardzo szybko. Przez jakiś czas równolegle prowadziliśmy, z żoną, sklep z odzieżą oraz nasz pierwszy sklep Żabka. Zamknęliśmy go po otwarciu drugiej Żabki.

- Czy ma Pan znajomych wśród nauczycieli, którzy postanowili zmienić branżę i pójść za Pana przykładem?

Znam osobiście kilku nauczycieli, którzy pracowali w szkole przez lata, ale zdecydowali się przebranżowić. Wpływ na ich decyzje oczywiście miały potencjalnie większe zarobki, ale także chęć zarządzania własnym czasem. Nie jest to w pełni możliwe w pracy na etacie. Praca z roku na rok jest coraz trudniejsza, a podwyżkach słyszy się rzadko, nie wspominając o premiach. Brakuje też perspektyw rozwoju, które mogłyby poprawić sytuację finansową nauczycieli.

- Posiada Pan porównanie między prowadzeniem własnego biznesu w dwóch opcjach – w systemie franczyzowym i prywatnym. Jak porówna Pan te systemy?

Różnice są wyraźne, wystarczy porównać ponoszone nakłady finansowe, zarówno te na start, jak i miesięczne obciążenia. Franczyzobiorca Żabki otrzymuje pomoc od sieci w prowadzeniu sklepu. W pierwszej kolejności przechodzi kilkutygodniowe szkolenie, które bardzo pomaga w samodzielnej pracy, pokazuje kierunek, w którym należy podążać. Umiejętności zdobyte podczas szkolenia bardzo przydały mi się w początkowym etapie prowadzenia sklepu.
Nieocenione też jest wparcie partnera ds. sprzedaży, a także możliwość udziału w bieżących szkoleniach – tego nam brakowało w prywatnym sklepie. Nie można także zapomnieć o pozostałych kwestiach, które w znaczący sposób ułatwiają pracę, jak np. zorganizowana logistyka i dostawy oraz ogólnopolskie akcje marketingowe. Zamówienia brakującego towaru można dokonać będąc w domu, a produkty zostaną dostarczone do sklepu. Obowiązkiem Franczyzobiorcy jest sprawdzenie, czy otrzymał prawidłowy towar i udostępnienie go w sprzedaży. Prowadząc sklep z odzieżą musieliśmy osobiście jeździć do klientów i szukać nowych dostawców.

- Działa Pan jako samodzielny przedsiębiorca w systemie franczyzowym – jakie to uczucie?

Wspaniale, zdecydowanie łatwiej jest współpracować z Żabką niż prowadzić własny biznes. Oczywiście nie można zapominać o odpowiedzialności związanej z zarządzaniem zespołem pracowników i ewentualne błędy, ale jest to bardzo pozytywne uczucie. Chciałbym tu zaznaczyć, że bardzo ważnym elementem w prowadzeniu z sukcesem sklepu jest zaufany zespół pracowników, dlatego należy zwrócić szczególną uwagę na aspekt ich rekrutacji. Ja obecnie zatrudniam 4 osoby i jestem bardzo z nich zadowolony.

- Czy w porównaniu do szkoły i wcześniejszego biznesu prowadzenie franczyzy się opłaca?

Prowadzenie sklepu w systemie franczyzowym Żabki jest dużo bardziej dochodowe niż praca jako nauczyciel lub prowadzenie prywatnego, małego biznesu.

- Co poradzi Pan osobom, które zastanawiają się nad zmianą branży?

Powiedziałbym, że nie ma się nad czym zastanawiać. Moja żona twierdzi, że w tym momencie nie chciałaby pracować ponownie w szkole, ponieważ woli obecny tryb pracy. Myślę, że ludzie potrzebują więcej odwagi. Ludzie potrzebują odwagi i chęci, gdy ktoś spróbuje pracy w systemie franczyzowym, nie będzie żałował. Jest to ciężka praca, ale przynosi konkretne korzyści.

- A dlaczego akurat Żabka? Co Pana najbardziej zainteresowało w ofercie tej sieci? Dlaczego zaczął się Pan interesować pracą w systemie franczyzowym?

Tak jak wspomniałem, otwarcie Żabki przez znajomych było głównym impulsem. Wielu moich znajomych porównywało oferty franczyzowe. Jeden z nich był w innej sieci franczyzowej, ale po jakimś czasie wrócił do Żabki.

- Jakie wsparcie otrzymuje Pan od Żabki?

Trafiłem na trenera, który jest w sieci od 15 lat. U niego w sklepie dowiedziałem się wielu rzeczy. Z partnerem ds. sprzedaży widuję się 1 – 2 razy w tygodniu, a często sprawy związane z Żabką konsultujemy telefonicznie. Moim partnerem jest franczyzobiorca, który zdecydował się pójść krok dalej i pomagać innym osobom prowadzącym Żabki. Dzięki temu mogę korzystać z jego doświadczenia. Dodatkowo raz w miesiącu mamy szkolenia w grupie franczyzobiorców. Znajomości, które nawiązałem przed otwarciem sklepu są obecne do teraz i wzajemnie się wspieramy. Często w moim pierwszym sklepie ginęły folie z plakatów, ale mam koleżankę, z której pomocy korzystam i nadmiar takich elementów przesyła do mnie.

Serwis internetowy www.zabkapolska.pl wykorzystuje pliki cookies, które umożliwiają i ułatwiają Ci korzystanie z jego zasobów. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij w Zamknij, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Jeżeli nie wyrażasz zgody - zmień ustawienia swojej przeglądarki.Przeczytaj naszą Politykę Prywatności.