DOROTA SOBAŃSKA
Sukces to dobry pracownik

Wspólnie z mężem kierowali dwoma oddziałami banku, potem pracowała na etacie w korporacji, zrezygnowała jednak bo, jak przyznaje, woli sama dysponować swoim czasem. Dorota Sobańska od dwóch lat prowadzi dwa sklepy Freshmarket w Warszawie. Dlaczego wybrała branżę spożywczą? Lubi zakupy, lubi kontakt z ludźmi, a co za tym idzie lubi swoją pracę.

- Dlaczego akurat Freshmarket?

Po pierwsze chciałam wejść we współpracę ze znaną firmą. Żabka Polska, właściciel sklepów Żabka i Freshmarket ma pozycję lidera na rynku, lata doświadczeń i opinię Spółki, która wspiera swoich partnerów biznesowych. Otwarcie własnego sklepu to duże przedsięwzięcie, ogromna odpowiedzialność i niemałe ryzyko. Chciałam mieć solidne wsparcie. A Freshmarket wybrałam ze względu na asortyment. Zależało mi, żeby u mnie, Klient mógł zrobić kompleksowe zakupy. Jeden z moich sklepów jest typowo osiedlowy, usytuowany wśród bloków Gocławia, drugi natomiast znajduje się przy ulicy Hożej, czyli w samym Centrum Warszawy.

- Czyli w sumie prowadzi Pani dwie całkowicie różne placówki, choć pod jednym szyldem - Freshmarket…

Rzeczywiście, szyld jest jeden, ale w pierwszym sklepie panuje serdeczna sąsiedzka atmosfera, większość klientów to mieszkańcy osiedla, wielu znam z imienia, podobnie jak ich ulubione produkty. Natomiast druga placówka jest usytuowana w ruchliwym centrum miasta, więc większość kupujących osób jest w nim przypadkowo. Chcą po prostu szybko załatwić swoje sprawunki i właśnie ta „szybkość” jest tutaj kluczowa.

- Czy zgodzi się Pani ze stwierdzeniem, że podstawa sukcesu to dobry pracownik?

Oczywiście. Jestem w stanie spełnić oczekiwania naszych tak różnych klientów głównie dzięki sprawdzonej załodze kasjerek i kasjerów. Mam szczęście do ludzi. Zespół mam zgrany, pracowity, sumienny i oddany. W sklepie na Gocławiu zatrudniam 6 osób, przy Hożej – 14. Sama zajmowałam się rekrutacją pracowników tak, jak samodzielnie prowadzę księgowość.

- To dlaczego zdecydowała się Pani na współpracę z dużą siecią, skoro w większości jest Pani samowystarczalna?

To dobre pytanie – znajomi kilka razy już mi je zadawali. Jednak zawsze twierdzę, że korzyści, jakie mam ze współpracy z Żabką przeważają. Bo co prawda prowadzę własną firmę, jestem sama sobie szefem, zarządzam zespołem ludzi, planuję swój czas. Ale z drugiej strony mam wsparcie merytoryczne, logistyczne, IT, marketingowe i reklamowe silnego na rynku partnera. Również koszty otwarcia sklepu są minimalne. W większości pokrywa je firma Żabka Polska, o wyposażenie i zatowarowanie także dba właściciel marki. W każdym momencie mogę liczyć na pomoc przedstawicieli firmy, a także na radę i doświadczenie Trenerów, ludzi z większym stażem w handlu. Przy tak dużej liczbie sklepów w Warszawie, przy takiej silnej konkurencji – to wsparcie jest nie do przecenienia.

- Ale czy taka współpraca z siecią się opłaca? Inaczej mówiąc „czy kasa się zgadza”?

Moje dochody zależą od miesięcznego rachunku kosztów i generowanych obrotów moich sklepów. Krótko mówiąc, im więcej sprzedaję, tym więcej zarabiam. Na pewno jednak moje zarobki plasują się wyżej niż średnia krajowa. Myślę nawet, że bliskie są pensjom w korporacjach.

Serwis internetowy www.zabkapolska.pl wykorzystuje pliki cookies, które umożliwiają i ułatwiają Ci korzystanie z jego zasobów. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij w Zamknij, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Jeżeli nie wyrażasz zgody - zmień ustawienia swojej przeglądarki.Przeczytaj naszą Politykę Prywatności.