MICHAŁ GOLICZ
Wrócił z Anglii i otworzył Żabkę

Michał Golicz prowadzi sklep Żabka w Gliwicach. Z siecią związany jest od niespełna pół roku. Zanim został Franczyzobiorcą pracował w branży telekomunikacyjnej, a potem wyjechał na 10 lat do Anglii. Opowiada o tym dlaczego wrócił, jakie były jego początki na rynku pracy po powrocie i o zaletach współpracy z rozwijającą się, dynamiczną siecią.

- Czym się Pan zajmował przed wyjazdem? Czy lubił Pan tę pracę?

Prowadziłem własną działalność gospodarczą. Zajmowałem się sprzedażą usług telekomunikacyjnych. Byłem z tego bardzo zadowolony, bo te kilkanaście lat temu to był bardzo dochodowy interes.

- Kiedy zdecydował się Pan wyjechać do Anglii? W jakich to było okolicznościach? Co Pana do tego skłoniło?

Prowadziłem firmę z dwoma kolegami i w pewnym momencie nasze drogi się rozeszły. O wyjeździe zaważyły też kwestię prywatne. Spotkałem dziewczynę i wspólnie zadecydowaliśmy o tym, że wyjedziemy zagranicę.

- Jak się Panu żyło za granicą? Czym Pan się tam zajmował?

Na początku ciężko było z pracą. Podejmowałem się różnych zajęć - sprzątałem zaplecza, pracowałem w magazynach. Potem jednak było coraz lepiej. Otworzyłem własną działalność. Zajmowałem się organizowaniem szkoleń dla osób, które chciały zdobyć uprawnienia na wózki widłowe i inne tego typu maszyny.

- Jak się pracuje w Anglii?

Całkiem nieźle. Ludzie są tam trochę bardziej „wyluzowani”, mają inne nastawienie. Swobodniejsze. Przede wszystkim dlatego, że dobrze zarabiają, nie muszą się martwić o finanse, o to że im nie starczy od pierwszego do pierwszego, a to się przekłada na pracę.

- Czego Panu najbardziej brakowało zagranicą?

Wyjazdów na mecze: koszykówki, piłki nożnej, ale przede wszystkim siatkówki. Moja dziewczyna i ja bardzo lubimy ten sport i było nam przykro, że w Katowicach, czyli tak blisko Gliwic całkiem niedawno odbyły się mistrzostwa siatkarskie, a my nie mogliśmy tego zobaczyć na żywo.

- Wrócił Pan jednak do Polski, co Pana do tego skłoniło?

Do powrotu skłoniła mnie tęsknota za ojczyzną, ale też Brexit. To wydarzenie było punktem zwrotnym i ostatecznie zmotywowało nas do powrotu.

- Jak się Pan czuł po powrocie do kraju?

Bardzo dobrze, naprawdę cieszyłem się, że wróciłem do kraju po 10 latach zagranicą. Przez pierwsze trzy miesiące dosłownie budziłem się z codziennie z uśmiechem na twarzy. To była naprawdę duża, odczuwalna różnica. Cieszyłem się, że wreszcie mogę iść do sklepu i porozmawiać tam po polsku. Miałem wrażenie, że ludzie są milsi niż w Anglii.

- Niedługo po powrocie zaczął Pan szukać dla siebie nowego zajęcia. Gdzie pokierował Pan swoje pierwsze kroki?

Po powrocie wznowiłem działalność gospodarczą i chciałem wrócić do dawnej branży. Ostatecznie jednak się to nie udało.

- Które oferty Pana najbardziej zainteresowały?

W pierwszej kolejności zainteresowałem się branżą telekomunikacyjną, w której pracowałem przed wyjazdem. Jednak równie ważne dla mnie było to, żebyśmy znaleźli zatrudnienie wraz z moją partnerką. Niekoniecznie chcieliśmy pracować razem, ale zależało mi na tym, żebyśmy oboje mieli pracę. Okazało się, że dzięki Żabce jest to możliwe.

- Słyszał Pan wcześniej o systemach franczyzowych? Dlaczego franczyza?

Franczyza w Żabce przede wszystkim dlatego, że daje dużo możliwości w zamian za niewielki wkład finansowy. Wcześniej nie pracowałem w handlu, a Żabka daje możliwość otwarcia sklepu nawet jeśli nie ma się w tej dziedzinie doświadczenia. Wszystkiego można się nauczyć na szkoleniach.

- Wtedy trafił Pan na ofertę Żabki. Co na pierwszy rzut oka Pana przyciągnęło?

Przyciągnęły mnie właśnie szkolenia. To, że otrzymuje się od firmy Żabka Polska wiedzę na temat tego, jak prowadzić sklep.

- Spotkał się Pan z Partnerem ds. Rekrutacji i co dalej?

Podczas spotkania dowiedziałem się wiele na temat prowadzenia sklepu sieci Żabka. Poznałem wszystkie plusy i minusy współpracy. Potem musiałem jeszcze skonsultować to z moją partnerką, która początkowo była sceptyczna, ale ostatecznie podjęliśmy decyzję żeby spróbować. Pojechałem na szkolenie i się udało.

- Jakie aspekty obecnej współpracy uważa Pan za najatrakcyjniejsze?

Najbardziej mi się podoba to, że sklep się zmienia, że nieustannie są nowe promocje, oferty specjalne, świąteczne. To, że robi się wystawki, ekspozycje. Największym plusem tego jest fakt, iż nie ja muszę się o to martwić. To sieć pamięta o tym, że są Święta, Dzień Zakochanych czy inna tego typu okazja. Promocje, gazetki, oferta specjalna – wszystko to jest już przygotowane. Gdybym prowadził sklep bez wsparcia sieci Żabka sam musiałbym przewidywać to, że np. w Walentynki będzie większe zapotrzebowanie na bombonierki, a tak sieć myśli o tym za mnie. To bardzo komfortowa sytuacja.

- Jak sieć pomaga Panu w prowadzeniu sklepu?

Wsparcie marketingowe i to, o czym powiedziałem powyżej. Niezwykle istotne jest także to, że zawsze gdy mam jakiś problem mogę się skontaktować z moją Partnerką, ale także z Panią Danutą, która mnie szkoliła. One zawsze udzielą mi wsparcia.

- Czy poleciłby Pan prowadzenie sklepu Żabka komuś, kto wraca z zagranicy i ma trudność z odnalezieniem się na rodzimym rynku pracy?

Oczywiście, że bym polecił. Żabka to bardzo korzystny model biznesowy i dynamicznie rozwijająca się sieć. Do tego jest całe wspomniane przeze mnie wsparcie, zarówno marketingowe, jak i logistyczne.

Serwis internetowy www.zabkapolska.pl wykorzystuje pliki cookies, które umożliwiają i ułatwiają Ci korzystanie z jego zasobów. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij w Zamknij, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Jeżeli nie wyrażasz zgody - zmień ustawienia swojej przeglądarki.Przeczytaj naszą Politykę Prywatności.